6 trendów w backupie i ochronie danych na 2026 rok
Backup zawsze był postrzegany jako rodzaj ubezpieczenia. Coś, czego masz nadzieję nigdy nie potrzebować, ale jeśli go masz, czujesz się bezpieczny. Takie myślenie to już przeszłość. Teraz należy jeszcze odpowiedzieć sobie na pytanie, czy twoja organizacja jest w stanie świadczyć kluczowe usługi, nawet w sytuacji kryzysowej.
Backup pozostaje fundamentem. Bez niego nie ma cyberodporności, nie można odzyskać danych, nie istnieje realna cyberochrona. Jednak sam backup nie wystarcza. Potrzebujemy szerszego, bardziej zintegrowanego podejścia do cyberbezpieczeństwa. W 2026 roku będą na nie miały wpływ następujące trendy.
1. AI przyspiesza i ułatwia ataki
Hakerzy wykorzystują dziś AI, żeby przyspieszyć wszystkie te procesy, które wcześniej ich spowalniały. Generują i personalizują treści phishingowe na żądanie. Automatyzacja pomaga im identyfikować konta w chmurze, niezabezpieczone usługi i błędne konfiguracje. Oszuści stosujący ransomware mogą w kilka minut podpiąć się pod gotowy scenariusz działania i zacząć go realizować.
Raport Palo Alto Networks z 2025 roku potwierdza to przyspieszenie, a Annual Cyber Threat Report stworzony przez Delia Quest wskazuje, że średni czas przeprowadzenia ataku skrócił się z 48 minut w 2024 r. do około 18 minut w 2025 r.
Z perspektywy działów zajmujących się backupem i odzyskiwaniem danych po ataku fakty są alarmujące. Około 76% organizacji deklaruje, że ma problem z dotrzymaniem kroku szybkości i wyrafinowaniu ataków przy użyciu AI.
Wniosek jest jasny. Backup nadal ma znaczenie, ale to, jak go zaprojektujesz i chronisz, jest ważniejsze niż kiedykolwiek. Potrzebujesz połączenia zabezpieczeń w warstwie backupu: odizolowanego repozytorium, kontroli danych dostępowych, kontroli integralności oraz zautomatyzowanych działań naprawczych w obrębie infrastruktury backupowej. Jeśli twoja architektura ochrony zakłada godziny na reakcję, planujesz na potrzeby rzeczywistości, która już nie istnieje.
Przeczytaj także:
2. Cybersuwerenność w 2026: od deklaracji do działań
Polska należy do państw, które w ostatnich latach znalazły się w centrum zainteresowania cyberataków motywowanych politycznie. Nie dotyczą już one wyłącznie kradzieży danych. Coraz częściej chodzi o zakłócenie działania usług, paraliż instytucji i podważenie zaufania do państwa.
Im częściej cyberataki mają cel polityczny, tym bardziej opłaca się uderzać nie w pojedyncze firmy, tylko w punkty wspólne, od których zależy wiele instytucji naraz. W Europie te obszary są w dużej mierze obsługiwane przez kilku globalnych dostawców technologii, głównie z USA.
To tło sprawia, że na kontynencie powróciła dyskusja o “cybersuwerenności”. Chodzi o zmniejszenie ryzyka wynikającego z koncentracji kluczowych usług i danych w gestii wąskiej grupy podmiotów oraz odzyskanie sprawczości, gdy zmieniają się uwarunkowania polityczne, regulacyjne lub handlowe.
W 2025 roku w Polsce padło wiele deklaracji o odporności łańcucha dostaw, większej transparentności technologii i wzmacnianiu lokalnych firm. Powstawały też dokumenty strategiczne, w tym projekt Strategii Cyberbezpieczeństwa RP na lata 2025-2029, wskazujący m.in. potrzebę stymulowania badań i innowacji. Rok 2026 powinien być momentem przełożenia tych postulatów na praktykę.
Wiele najlepszych amerykańskich produktów i start-upów z branży cyberbezpieczeństwa ma europejskie korzenie. Przeniosły się jednak do Stanów Zjednoczonych, aby uzyskać dostęp do większych możliwości finansowania oraz ogromnego lokalnego rynku w naturalny sposób promującego własne rozwiązania. W rezultacie ich sukces jest często bardziej kwestią dynamiki ekosystemu niż przewagi technologicznej. Europa powinna podążać tą samą ścieżką, doceniając własne innowacje, aby zbudować prawdziwą niezależność technologiczną.
Łukasz Jesis, CEO Xopero Software S.A.
3. Presja regulacyjna wymusza modernizację rozwiązań
Polska znajduje się w okresie dużych zmian regulacyjnych. Opóźniona implementacja NIS2 i nowelizacja KSC powodują, że wiele organizacji nadrabia zaległości w budowie cyberodporności. Sektor finansowy od stycznia 2025 musi działać zgodnie z wymogami DORA.
Zmiany zmierzają w tym samym kierunku: wiedz, gdzie znajdują się twoje dane. Bądź gotowy, by udowodnić, że potrafisz je odzyskać. Pokaż, że twoje mechanizmy kontrolne, w tym backup, są domyślnie bezpieczne już na etapie projektowania.
Plany ciągłości działania i odtwarzania po awarii mają priorytetowo traktować przywrócenie kluczowych operacji. Zespoły potrzebują skutecznych procedur zarządzania incydentami bezpieczeństwa i raportowania ich. Muszą też przeprowadzać cykliczne testy i audyty. I nie zapominajmy o technicznych środkach ochrony danych, takich jak szyfrowanie, kontrola dostępu i uwierzytelnianie wieloskładnikowe.
Wiele firm widzi w tych zmianach głównie źródło kosztów i działania nakierowane na zdobycie “podkładki pod kontrolę”. Lepiej jednak spojrzeć na nowe przepisy jako test skuteczności własnego systemu bezpieczeństwa i pretekst do modernizacji. Warto też sprawdzić, czy części prac nie uda się współfinansować z programów krajowych i unijnych, takich jak Cyfrowa Europa, FENG, czy FERC.
Read also:
- NIS2 w praktyce – wszystko co musisz wiedzieć
- Cyberodporność sektora finansowego – jak banki i instytucje finansowe chronią się przed cyberzagrożeniami?
- Program Cyfrowa Europa – jak uzyskać dofinansowanie
4. Środowiska hybrydowe i multi-cloud wymagają zintegrowanej strategii ochrony
Większość organizacji opiera się dziś na hybrydowej infrastrukturze, która łączy systemy on-prem, wiele chmur publicznych, chmury prywatne, SaaS, a czasem także środowiska przetwarzania brzegowego lub OT. Problem polega na tym, że backup często dostosowywał się do technologii, a nie do ryzyka biznesowego.
Zespoły kończą więc z jednym produktem backupowym dla VMware, drugim dla Microsoft 365, natywnymi migawkami w każdej chmurze, kilkoma skryptami do baz danych i być może brakiem zabezpieczeń dla pobocznych projektów SaaS. Stosują niejednorodne polityki i opierają się na doraźnie ustawionej retencji. Nikt nie potrafi wykonać polecenia: “Wskaż mi wszystkie opcje odtwarzania dla tej usługi biznesowej we wszystkich środowiskach”.
Z jednej strony hakerzy szukają najsłabszego ogniwa, niezabezpieczonego klastra lub aplikacji SaaS, która chroni tylko przed przypadkowym usunięciem danych. Z drugiej strony audytorzy wskazują na słabe punkty i polityki retencji niezgodne z własnymi zasadami kontrolowanej firmy.
W 2026 roku wygrywać będzie koncepcja jednej spójnej strategii ochrony. I nie chodzi tu o wybranie tylko jednego dostawcy. Chodzi o stworzenie jednego źródła prawdy dla zasobów, klasyfikacji, retencji i raportowania. Backup powinien być traktowany jako element zintegrowanej struktury odporności obejmującej aplikacje fizyczne, wirtualne, chmurowe i SaaS.
Przeczytaj także:
- Cyberodporność a backup danych: klucz do ochrony przed cyberatakami
- Backup w chmurze: Najlepsze metody i narzędzia dla ochrony danych
5. Rozrost SaaS i AI tworzy słabe punkty w ochronie danych
“Shadow IT” kiedyś oznaczało kilka “dzikich” aplikacji SaaS. Wraz z pojawieniem się “shadow AI” problem się zwielokrotnił. Jednostki biznesowe i indywidualni użytkownicy subskrybują usługi, które przechowują dokumenty, kod, prompty, logi i dane klientów daleko poza oficjalnymi systemami. Czasem dzieje się to zanim IT lub działy bezpieczeństwa zdążą się zorientować.
Badania ukazują skalę problemu. W ankiecie Next DLP z 2024 r. 73% specjalistów ds. cyberbezpieczeństwa przyznało, że korzysta z nieautoryzowanych aplikacji, w tym narzędzi AI, a organizacje, które mierzyły się z problemem “shadow IT”, odnotowały utratę danych w 65% przypadków. SaaS Security Risks Report z 2025 roku ujawnił, że 85% aplikacji SaaS miało status “niezarządzane”. Cost of Data Breach Report opublikowany przez IBM w 2024 roku wykazał, że 35% naruszeń wiązało się z danymi poza kontrolą IT.
Z punktu widzenia ochrony danych to alarmujące informacje. Nie można chronić czegoś, o czego istnieniu nie wiesz. Nie można też udawać, że istotne oprogramowanie jest umieszczone wyłącznie w systemach wybranych przez IT lata temu.
Rozwiązanie stanowi odpowiednie zarządzanie. Tam, gdzie to możliwe, ustaw dostęp do SaaS przez SSO. Użyj mechanizmów wykrywania SaaS (np. CASB), aby ustalić, z jakich usług faktycznie korzysta twoja organizacja i dokąd płyną dane. Następnie wyznacz właścicieli zasobów oraz zasady dostępu, retencji i reakcji. Postępuj zgodnie z zasadą “never trust, always verify” i korzystaj z modelu ZTNA (Zero Trust Network Access).
6. Cyberataki skupiają się dziś na samym procesie odtwarzania danych
Ransomware wyewoluował poza samo szyfrowanie. Kradzież danych, wieloetapowe wymuszenia i długi czas, podczas którego napastnicy pozostają niewykryci w systemach, stały się normą. Już w 2021 roku szacowano, że około 83% ataków ransomware obejmowało eksfiltrację danych w ramach techniki podwójnego wymuszenia. W ankiecie Venafi z 2022 roku 72% osób decyzyjnych w IT przyznało, że ransomware rozwija się szybciej niż zabezpieczenia potrzebne do obrony przed nim.
Hakerzy zaczęli też uderzać bezpośrednio w szeroko rozumianą infrastrukturę odzyskiwania danych, taką jak hiperwizory, kontrolery storage, serwery backupowe, pipeline’y orkiestracji oraz interfejsy zarządzania. W środowiskach OT i IoT mogą również wpływać na urządzenia wspierające operacje fizyczne, mechanizmy bezpieczeństwa oraz kluczowe procesy biznesowe. Microsoft podał, że ponad 90% ataków ransomware pochodziło z niezarządzanych urządzeń.
Twoje narzędzia, storage i runbooki nie są już poza strefą rażenia. Są w samym jej środku.
Projektowanie odpornych backupów obejmuje dziś elementy takie jak odizolowane płaszczyzny zarządzania, immutable storage, segmentowane ścieżki replikacji oraz niezależny monitoring.
Gdy projektujesz zakładając, że hakerzy spróbują zakłócić twoją ścieżkę odzyskiwania danych, architektura będzie wyglądać zupełnie inaczej. Inwestujesz w backup, który jest wystarczająco odporny, by przetrwać kontakt z realnym przeciwnikiem.
Przeczytaj także:
- Immutable backup – czym jest i dlaczego trzeba go stosować?
- Jak Air Gap Backup chroni dane przed ransomware?
Cyberodporność w 2026 roku
W 2026 roku zespoły zajmujące się backupem i DR będa odgrywać kluczową rolę w zapewnianiu cyberodporności. Nie dlatego, że posiadają wszystkie narzędzia bezpieczeństwa, lecz dlatego, że stoją na ostatniej linii obrony. Gdy wszystko inne zawiedzie, to one decydują, czy organizacja będzie w stanie odbudować się bez straty dla działalności biznesowej.
AI napędza ataki, a instytucje kontrolujące wymagają konkretnych dowodów na sprawność w odzyskiwaniu danych. Chmury hybrydowe coraz bardziej komplikują zarządzanie. Systemy backupowe same w sobie stają się celem ransomware. Niekontrolowane aplikacje SaaS i AI rozpraszają krytyczne dane po lokalizacjach, które trudno namierzyć, a jeszcze trudniej odtworzyć.
To wszystko nie umniejsza znaczenia backupów. Pokazuje natomiast ograniczenia konwencjonalnych, izolowanych strategii skoncentrowanych tylko na tworzeniu kopii. Organizacje, które skutecznie się bronią, traktują backup jako fundamentalny element szerszej strategii cyberodporności. Łączą właściwie zabezpieczone backupy z orkiestracją odzyskiwania po awarii, regularnymi testami oraz weryfikacją zdolności do odtworzenia danych.





